• Przystępujemy do rozpatrzenia punktu szóstego porządku obrad: drugie czytanie projektu uchwały ogłaszającej rok 2012 Rokiem Radia Wolna Europa. Przypominam, że projekt został wniesiony przez grupę senatorów i zawarty jest w druku nr 12. Przypominam również, że senatorowie, którzy wnieśli projekt, upoważnili do ich reprezentowania pana senatora Aleksandra Świeykowskiego – bo kogóż innego mogliby wyznaczyć? Bardzo proszę sprawozdawcę Komisji Ustawodawczej, panią senator Grażynę Sztark, o przedstawienie sprawozdania komisji o projekcie uchwały. Bardzo proszę, Pani Senator.
  • Panie Marszałku! Panie i Panowie Senatorowie! Mam zaszczyt przedstawić państwu projekt uchwały Senatu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 20 grudnia 2011 r. ogłaszającej maj 2012 r. Miesiącem Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. „3 maja 1952 r. zaczęła nadawać swoje audycje Rozgłośnia Polska Radia Wolna Europa. Miała wówczas prawo nazywać się Głosem Wolnej Polski, odzywającym się z zagranicy. Przekazywała ona rodakom w kraju wiadomości, których próżno było szukać w cenzurowanych środkach przekazu. Przypominała Polakom o ich niepodległej przeszłości i dawała odpór komunistycznej przemocy i fałszowaniu rzeczywistości. Polskie słowo zza żelaznej kurtyny dawało ludziom nadzieję. Radio mogło powstać dzięki dalekowzroczności ówczesnych władz Stanów Zjednoczonych Ameryki i dzięki temu, że do zespołu Radia Wolna Europa weszli polscy emigranci polityczni, dla których niepodległość naszego narodu była sprawą najwyższej wagi. Jesteśmy wdzięczni rządowi USA za wsparcie finansowe i organizacyjne. Jesteśmy wdzięczni Polakom na obczyźnie za ich wytrwałość, pracę i bezprzykładne przywiązanie do kraju i rodaków. Rozgłośnia Polska Radia Wolna Europa przez cały czas swojego istnienia kształtowała świadomość społeczną i kulturową Polaków. Budowała polski patriotyzm. Przygotowywała nas do wolności, która przyszła w roku 1989, i do nowych zasad współżycia międzynarodowego, według których działamy dziś w ramach Unii Europejskiej i Przymierza Północnoatlantyckiego. Biorąc ten dorobek Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa pod uwagę, Senat Rzeczypospolitej Polskiej ogłasza maj 2012 r. – sześćdziesiąt lat od jej powstania – Miesiącem Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. Jednocześnie wyraża przekonanie, że wszelkie polskie instytucje i obywatele znajdą odpowiednie sposoby uczczenia zasług Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa i będą je stawiać za wzór środkom społecznego przekazu, służącym całemu narodowi i społeczeństwu obywatelskiemu. Uchwała podlega ogłoszeniu w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej «Monitor Polski»”. Komisja na posiedzeniu w dniu 14 grudnia 2011 r. rozpatrzyła w pierwszym czytaniu przedstawiony przez wnioskodawców projekt uchwały, wprowadziła do niego poprawki i wnosi o przyjęcie przez Senat jednolitego, załączonego projektu uchwały ogłaszającej maj 2012 r. miesiącem Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. Dziękuję i proszę o przyjęcie tej uchwały bez poprawek. Dziękuję również panu senatorowi redaktorowi Świeykowskiemu, bohaterowi i prawdziwemu twórcy tej uchwały. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
  • Dziękuję bardzo, Pani Senator. Ale można jeszcze pozostać, Pani Senator, bo obecnie senatorowie mogą zgłaszać trwające nie dłużej niż minutę zapytania do sprawozdawcy komisji oraz do upoważnionego przedstawiciela wnioskodawców. Tym przedstawicielem jest pan senator Aleksander Świeykowski. Czy ktoś z państwa senatorów zadać pragnie jakieś pytanie? Nie widzę zgłoszeń, Pani Senator, zatem można zająć miejsce. I w tym momencie, ponieważ nie ma pytań, chcę otworzyć dyskusję. Pani senator Dorota Czudowska zapisała się do dyskusji. Bardzo proszę panią senator o zabranie głosu.
  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! To dobra uchwała. I dobrze, że pamiętamy o roli Radia Wolna Europa. Moi rodzice go słuchali, ja też słuchałam tego radia. Jednak chciałabym zgłosić jedną drobną poprawkę. Chodzi o jedno słowo w czwartym akapicie, w zdaniu: „Rozgłośnia Polska Radia Wolna Europa przez cały czas swego istnienia kształtowała świadomość społeczną i kulturową”… Ja ze słowem „kształtowała” nie bardzo się zgadzam, bo to brzmi tak, jakby ci, którzy słuchali Radia Maryja, potrzebowali ukształtowania… Przepraszam, Radia Wolna Europa. Nomen omen, zaraz o tamtym radiu będę mówić. A więc to nie było tak, bo Radio Wolna Europa podtrzymywało naszą świadomość społeczną, kulturową i nasz patriotyzm. Radia Wolna Europa nie słuchali ludzie przypadkowi. Słuchali go ci, którzy wiedzieli, co tam usłyszą i chcieli usłyszeć więcej. Chcieli mieć możliwość komunikowania się z Polakami, rozproszonymi w wyniku II wojny światowej po całym świecie, którzy z powodu nowej sytuacji politycznej nie mogli wrócić do ojczyzny. Zatem dla mnie słowo „kształtowała” jest niewłaściwe, lepsze byłoby słowo „podtrzymywała”. I taką poprawkę zgłoszę. Wiemy też, że w czasach, kiedy nadawało Radio Wolna Europa, ludzie, którzy występowali w Radiu Maryja… Przepraszam, w Radiu Wolna Europa. Ci, którzy dzwonili do tego radia, musieli się wtedy wykazywać wielką odwagą. Odwagi wymagało też słuchanie Radia Wolna Europa. Nie było to też łatwe. Wszyscy pamiętamy szum w eterze i zagłuszanie. No właśnie, a teraz powiem, czemu Radio Maryja tak mi zastępuje Radio Wolna Europa. Otóż mam nadzieję, że kiedyś wolny Senat ogłosi także jakiś rok rokiem Radia Maryja, które dzisiaj dla wielu Polaków, również tych, którzy słuchali kiedyś Radia Wolna Europa, którzy nadal rozproszeni są po całym świecie i już nigdy do Polski nie wrócą… Radio Maryja to jedyne takie radio w Polsce, w Europie i na świecie, które łączy Polaków, jest ich głosem i daje im możliwość komunikowania się. I proszę nie oceniać tutaj, czy to jest patriotyzm bardziej światły, czy mniej. Cieszę się, że w trakcie pracy nad projektem tej ustawy – bo było tam określenie „światły polski patriotyzm” – ktoś jednak usunął tam jedno słowo, bo nie ma patriotyzmu światłego czy nieświatłego. Albo ktoś jest patriotą, albo nie jest. I mam nadzieję, że my, jako wolny Senat, docenimy kiedyś Radio Maryja. I że nie będziemy musieli czekać na to jeszcze przez czterdzieści lat. Dziękuję bardzo.
  • Dziękuję bardzo, Pani Senator. Teraz poproszę pana senatora Jana Marię Jackowskiego. Aha, poprawkę proszę przekazać tutaj, z podpisem.
  • Panu senatorowi sekretarzowi.
  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Z dużą satysfakcją przyjąłem fakt tej inicjatywy, odnoszącej się do uchwały dotyczącej Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. Proszę mi pozwolić na taką osobistą refleksję. Mamy grudzień, a ja, jako młody chłopak, przeżywałem wydarzenia grudniowe roku 1970 w Szczecinie, byłem świadkiem przemarszu czołgów przez centrum miasta, strzelania do ludzi. Znam też opowieści, jakie krążyły wtedy w świecie dorosłych, takie, że Radio Wolna Europa było praktycznie jedynym źródłem informacji, które było słyszalne. Wiem, że były też inne, ale akurat w Szczecinie było tylko Radio Wolna Europa. I z trudem, bo z trudem, na takim starym odbiorniku radiowym AGA, który mieli rodzice… On piszczał, trzeszczał, ale słuchaliśmy. I było niesłychanie ważne, że poprzez Radio Wolna Europa informacje mogły się rozchodzić, były rozpowszechniane; było to działanie na rzecz pluralizmu i wolności słowa. Powiem nawet, że słyszałem taką opowieść, jak to na jednym z zebrań POP, podstawowej organizacji partyjnej, krytykowano tych towarzyszy, którzy słuchali Wolnej Europy. No i tamci towarzysze wtedy powiedzieli, że to jest skandal, że partia nie daje informacji i oni, żeby się dowiedzieć, co jest trzy ulice dalej, muszą słuchać Radia Wolna Europa. Opowiadam to jako anegdotę, ale takie były czasy. To było czterdzieści… Nie, dawniej, czterdzieści jeden lat temu. Tak że wydaje się jak najbardziej zasadne, że właśnie Senat – kto, jeśli nie Senat? – pochyla się nad dorobkiem Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. To, co może byłoby warto dodać… Nie zgłaszam tego w formie poprawki, tylko zwracam się do wnioskodawcy z pytaniem: na ile majątek, no, nie majątek, raczej dorobek w formie instytucjonalnej, jest zabezpieczony? Pytam, bo nie mam o tym wiedzy, przyznaję, i być może jest już… Wiem, że jest fundacja, ale może warto byłoby, żeby Senat w jakiś sposób objął patronat nad tą fundacją. To na pewno będzie jeszcze przedmiotem wnikliwych badań i historyków, i medioznawców. Fenomen Radia Wolna Europa będzie badany, ponieważ właściwie był to synonim jakiegoś oporu społecznego. Siłą rzeczy trudno w uchwale wymieniać wszystkie zasługi. A to chociażby „Mówi Józef Światło”, czyli historia ucieczki podpułkownika Urzędu Bezpieczeństwa, który ujawnił mechanizmy funkcjonowania bezpieki, czy sprawa pułkownika Kuklińskiego, o kilkanaście lat późniejsza. Wszystko to stanowi bardzo trwały wkład Radia Wolna Europa w budowanie świadomości i skali oporu, jaki również w Polsce miał miejsce. A była to rozgłośnia w szczególny sposób niszczona, a nawet infiltrowana przez peerelowskie służby specjalne. Był słynny kapitan Czechowicz, chodzi też o inne prowokacje czy działania służb specjalnych, które w stosunku do tej rozgłośni miały miejsce. Chciałbym w całej rozciągłości poprzeć wniosek pani senator Czudowskiej. Myślę, że potrzebna jest taka dbałość – bez względu na poglądy, na oceny. My jednak powinniśmy jako izba wyższa… To znaczy jako izba parlamentu – bo nie jesteśmy izbą wyższą konstytucyjnie – powinniśmy dbać i przestrzegać, żeby jednak był pewien pluralizm światopoglądowy i wolność słowa. I nie sposób nie docenić udziału Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa w dziele budowania tej świadomości, jak również znaczenia zespołu dziennikarzy, ludzi, którzy podejmowali bardzo duży trud, także osobisty. Przecież ich rodziny w Polsce były prześladowane, byli oni poddawali różnego rodzaju szykanom, mniej lub bardziej dotkliwym. Można powiedzieć, że zasada wolności słowa… Swoimi czynami dali tego świadectwo. Tak że wydaje mi się, że poprawka pani senator Czudowskiej jest jak najbardziej zasadna. Sądzę, że nie będziemy się o to spierać i wypracujemy koherentny tekst. Dziękuję.
  • Bardzo dziękuję, Panie Senatorze. Były takie czasy, kiedy większość towarzyszy słuchała Radia Wolna Europa, szczególnie w przełomowych, dramatycznych momentach. Teraz pan senator Jan Rulewski. Proszę bardzo, Panie Senatorze.
  • Wysoka Izbo! Panie Marszałku! No, nie sposób milczeć, choć już raz występowałem. Nie sposób milczeć, bo żadna uchwała, choćby najlepiej napisana – a ta jest bardzo dobrze napisana – nie odda tego, jaki wpływ miało Radio Wolna Europa w zakresie informacji czy też, jak pani senator Czudowska powiedziała, kształtowania i podtrzymywania świadomości narodowej, społecznej oraz politycznej. Nie sposób jednak nie zauważyć, że Radio Wolna Europa nie było jedynym ośrodkiem wolnego słowa, które płynęło do Polski ze świata. Ja oczywiście nie zamierzam zmieniać konstrukcji tej uchwały, bo na to już za późno, ale muszę… Może Wysoka Izba, inni mówcy w jakiś sposób odniosą się do tego. Tę świadomość, tę alternatywę, to wolne słowo, tę informację dawało także Polskie Radio Londyn, Głos Waszyngtonu…
  • …Głos Ameryki, Radio Madryt i Radio Watykan. Prawda? Nie wymienię wszystkich… Było jeszcze, choć historycy jeszcze tego nie zbadali, wolne Radio Tirana. Zostawiam to zatem na boku. Trzeba pamiętać o tym, że Polacy na obczyźnie dzięki poparciu wielu demokratycznych instytucji i rządów, nie chodzi tylko o rząd Stanów Zjednoczonych, podjęło wojnę informacyjną z imperium zła. To imperium zła opierało sie przede wszystkim na kłamstwie, a tego kłamstwa strzegli prawdziwi żołnierze, czytaj: SB. Nie będę tego wątku rozwijał. Uważam, że ta uchwała jest dobra, jest konieczna. Ja oczywiście będę głosował za, ale chciałbym wnieść poprawkę. Nawiązuję tutaj do propozycji pani senator Czudowskiej. Ona wspomniała, że Radio Wolna Europa, owszem, powstało dzięki wysiłkom Polaków na ojczyźnie…
  • Tak, na obczyźnie. A ja chce mówić o ojczyźnie, o korespondentach, którzy z niemałym poświęceniem przemycali informacje do tej rozgłośni, dzięki czemu ta rozgłośnia była głęboko zakorzeniona w Polsce. I właśnie z tych powodów włączano zagłuszacze, jeden z nich, w Bydgoszczy, spalono. Podzielę sie pewną anegdotą. Ja też byłem korespondentem, może mniej odważnym, ale żeby wysłać list do Radia Wolna Europa w czasach trudnych, musiałem z pociągu relacji Bydgoszcz – Warszawa dwanaście razy wysiadać, żeby w końcu któryś z listów wrzucony do którejś ze skrzynek dotarł. I dotarł. Udało się. Może dlatego myślę o tych korespondentach, o panu Kafarskim, pani marszałek Sztark tu podpowiada… Oni w okresie „Solidarności” tworzyli kanały informacyjne, a nie było to, proszę państwa, łatwe. Niedługo będziemy czytać uchwałę o stanie wojennym. Ja nie czytałem jeszcze tej uchwały… Mało kto pamięta, że twórcy Radia Wolna Europa, pan Świeykowski, byli naznaczeni jako zbrodniarze, jako zdrajcy, jako członkowie agencji szpiegowskiej i wywiadowczej. I każdy, kto podejmował z nimi kontakt, był wspólnikiem w zdradzie i szpiegostwie. Tak brzmiały zarzuty wobec wielu ludzi. Do tego dodawano pismo „Kultura” i grupę „Pomost”. Trzy organizacje dywersyjne, agenturalne. Oznaczało to oczywiście… Dla tych, którzy pracowali w Radiu Wolna Europa, działali w „Pomoście” czy w „Kulturze”, to była zaledwie groźba. Chodziło głównie o tych, którzy korespondowali. Twierdzono, że współpracują ze szpiegowską, dywersyjną organizacją, co oznaczało, że mogli otrzymać za to minimum pięć czy siedem lat więzienia. Oddajmy zatem tym ludziom, poprzez naniesienie tej poprawki, tym wszystkim korespondentom, którzy mieli odwagę rozmawiać, a tą drogą płynęła prawdziwa informacja do kraju… Dziękuję bardzo. (Oklaski)
  • Dziękuję, Panie Senatorze. Dziękuję bardzo. Przy okazji dowiedzieliśmy się nowego szczegółu z biografii pana senatora. Nie wiedzieliśmy, że pan senator był informatorem Radia Wolna Europa, i to w tak dramatycznych okolicznościach… Jeszcze pan senator Stanisław Iwan. Tak?
  • Nie, pan senator…
  • Przepraszam, pan senator Aleksander Świeykowski, wywołany przez pana senatora Rulewskiego. A potem pan senator Iwan. Bardzo proszę, Panie Senatorze.
  • Panie Marszałku! Panie i Panowie Senatorowie! Nie dość, że debiutuję na tej mównicy, to jeszcze w tak szczególnej sytuacji, w tak szczególnych okolicznościach, kiedy przyszło mi słyszeć tyle wspaniałych i naprawdę wzruszających słów uznania. Przyjmuję je nie tylko w swoim imieniu jako ten, który tam pracował, ale… W samej rozgłośni, w Monachium przy Oettingenstrasse am Englischen Garten, bo taki był adres naszej rozgłośni, spędziłem dwanaście lat, a współpracowałem z radiem jeszcze wcześniej przez trzy lata. Razem piętnaście lat, tyle trwał mój stały kontakt z tymi, którzy słali tutaj dobre słowa, dobre wiadomości, prawdziwe wiadomości do kraju. Ja pamiętam w tej chwili ludzi, którzy tam pracowali, pamiętam nazwiska, które właściwie przeszły już do historii: Tadeusz Nowakowski, Żenczykowski, Wagner, Tadeusz Podgórski, Tadeusz Chciuk-Celt… Chciałoby się tutaj wymienić całą ich masę. To wszystko są znani ludzie, ludzie, którzy byli niezwykle oddani sprawie polskiej. Oni nie doczekali dnia, kiedy można było do wolnej Polski przyjechać, ale oni o niej opowiadali właściwie każdego dnia. Kiedy myśmy o godzinie 9.00 przed konferencją codzienną spotykali się w kantynie, gdzie się swobodnie dyskutowało o różnych sprawach, to słowo „Polska” padało bez przerwy. Tam bez przerwy mówiło się o tym, jak i co trzeba zrobić, żeby, z jednej strony, ludziom w Polsce pomóc, a z drugiej strony, jak doprowadzić do tego, żeby reżim komunistyczny upadł. I dzisiaj przyjmuję tekst tej uchwały oraz słowa, które tutaj słyszę, jako słowa podzięki dla tych wszystkich ludzi, jako słowa uznania dla tych, którym nie przyszło dożyć tego dnia. Zdecydowałem się… Forsowałem ideę przyjęcia przez Senat tej uchwały, bo kolejne dziesięciolecie, a więc siedemdziesiąta rocznica nadania pierwszej audycji, przypadnie za dziesięć lat, kiedy… Nie wiem, czy wówczas ktoś z obecnie żyjących dziennikarzy… Teraz żyje może piętnastu dziennikarzy, którzy tam pracowali. Za dziesięć lat już ich nie będzie. Niechaj będą świadkami, niech wiedzą, że tutaj w Polsce doceniono ich trud. Dziękuję wszystkim. Dziękuję za te słowa i za tę uchwałę. (Oklaski)
  • Bardzo dziękuję, Panie Senatorze. Myślę, że tekst tej uchwały dotrze do każdego z żyjących redaktorów, a także do rodzin tych, którzy zmarli. Warto byłoby taką inicjatywę podjąć. Prawda?
  • Można jeszcze? Pomysł był taki… Ja nie bardzo wiem, jak to teraz proceduralnie będzie wyglądało, ale chodziło o to, żeby podjęcie przez Senat tej uchwały nastąpiło w obecności przynajmniej kilkunastu jeszcze żyjących dziennikarzy, łącznie z jedynym do tej pory żyjącym dyrektorem Zdzisławem Najderem, to jest trzecim dyrektorem z kolei, po Janie Nowaku-Jeziorańskim i po Zygmuncie Michałowskim; potem był Marek Łatyński i Piotr Mroczyk. Żyje tylko Zdzisław Najder, żyje również Andrzej Krzeczunowicz, żyje jeszcze kilka osób z tej starej gwardii i wydawało mi się, że byłby to taki fajny symbol, gdyby oni byli świadkami podejmowania tej uchwały.
  • Wydaje się, że to jest bardzo zasadna propozycja.
  • Wstępnie rozmawiając z marszałkiem, dywagowaliśmy, czy by nie podjąć tej uchwały na posiedzeniu właśnie bodajże 2 lutego… na pierwszym lutowym naszym posiedzeniu.
  • Rozumiem, że przyjmujemy to jako wniosek pana senatora, który został zaakceptowany przez Wysoką Izbę. Nie ma sprzeciwu wobec takiego, że tak powiem, trybu uchwalania czy terminu podjęcia tej uchwały. Dziękuję bardzo, Panie Senatorze. Głos zabierze jeszcze pan senator Iwan, który na razie jest zapisany jako ostatni.
  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Po wysłuchaniu wystąpień ja chciałbym odnieść się do poprawki zgłoszonej przez panią senator. Ja też wyrosłem w środowisku, gdzie całymi dniami słuchało się audycji Radia Wolna Europa, kiedy „Witaj, majowa Jutrzenko” było sygnałem radiowym, który był chyba częściej anonsującym audycje niż muzyka Chopina z Programu I Polskiego Radia. Proszę państwa, ja jestem przekonany, że tutaj są potrzebne oba słowa, zarówno „podtrzymywała”, jak i „kształtowała”. Przypominam sobie takie momenty, szczególnie w latach „Solidarności”, gdy ludzie wcześniej związani w jakiś sposób z reżimem czy wcześniej wychowywani zupełnie w innej tradycji właśnie poprzez słuchanie Wolnej Europy zmieniali swoje poglądy i swoje przekonania. Mam takie doświadczenie, jeżeli chodzi o moich kolegów. Ja mam prośbę… Ponieważ ja nie mam przygotowanej poprawki, mam tylko taką prośbę do pani senator, żeby ewentualnie była skłonna dokonać autopoprawki polegającej na zachowaniu w uchwale obu wspomnianych słów, bo myślę, że w tej poprawce oba te słowa są prawdziwe, dotyczą zarówno podtrzymywania, jak i kształtowania. Opowiem jeszcze anegdotę ze swojego życia dotyczącą Radia Wolna Europa. Zdarzyło się tak, że mnie stan wojenny zastał na stażu naukowym we Francji. Kiedy wyjeżdżałem był początek października 1981 r. Od lipca sytuacja bardzo się zagęszczała: najpierw Janek został pobity, potem w lipcu było słynne wystąpienie Rakowskiego… Kiedy wyjeżdżałem, trochę nie wiedząc, co dalej się będzie działo, ustaliliśmy z żoną pewne sposoby komunikowania się. A po ogłoszeniu stanu wojennego była akcja – być może pan redaktor ją pamięta – żeby za pomocą Wolnej Europy ci, którzy są poza granicą, przekazywali sobie informacje z tymi, którzy są w kraju. I my z moją żoną z tego korzystaliśmy, dogadywaliśmy się, czy mam wracać, czy mam zostać. Wróciłem. Wróciłem w Wielki Piątek, to był trzeci czarter, między innymi właśnie dzięki temu środkowi komunikowania się, jaki zapewniła Wolna Europa, a wtedy zagłuszano sygnał tak, że trudno było rzeczywiście cokolwiek zrozumieć. To tyle chciałbym państwu powiedzieć. Chciałbym spytać: czy pani senator byłaby skłonna taką autopoprawkę zaakceptować i zgłosić? Nie wiem… pewnie trzeba by poprawić jej treść, Panie Marszałku.
  • Oczywiście w tej chwili pani senator może jeszcze zmodyfikować swoją poprawkę. Bardzo proszę o dokonanie zmian.
  • Tak że gdyby pani senator zechciała dopisać to jedno słowo…
  • Żeby nie złamać regulaminu, bo poprawki trzeba zgłosić do końca trwania debaty… W związku z tym ja tu stoję i debatuję, bardzo prosząc o dopisanie tego słowa.
  • Rozmowy na sali
  • Pani Senator… Dziękuję bardzo, Panie Senatorze, za to wystąpienie. Panią senator jeszcze raz proszę o zabranie głosu i, że tak powiem, formalne przedstawienie tej modyfikacji.
  • Bardzo proszę. I tutaj mamy przykład współpracy senatora z koalicji…
  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W takim razie moja poprawka nie będzie polegała na skreśleniu słowa „kształtowała” i zastąpieniu go słowem „podtrzymywała”, tylko będzie brzmiała, że dodaje się słowo „podtrzymywała”.
  • Rozumiem. Proszę tą poprawkę zapisać, podpisać i złożyć. Uznajemy, że właśnie to się teraz dzieje. Zatem Szanowni Państwo, mogę stwierdzić, że został złożony wniosek o charakterze legislacyjnym przez panią senator Dorotę Czudowską. W związku z tym, że takowy wniosek został złożony, Senat kieruje projekt uchwały do Komisji Ustawodawczej. Nie ma sprzeciwu. Zatem możemy uznać, że zakończyliśmy ten punkt. Patrzymy na zegar, zbliża się godzina 14.00. Państwo Senatorowie, za chwilę ogłoszę przerwę, która będzie trwała do godziny 16.30. Przypominam, że po rozpoczęciu przerwy, o godzinie 14.00 spotykamy się piętro wyżej w sali nr 217 na opłatku senackim. Potem powinny zebrać się komisje. Pan senator sekretarz za chwilę przedstawi stosowne ogłoszenie. Ogłaszam przerwę do godziny 16.30, zapraszając państwa na spotkanie opłatkowe do sali nr 217.