• Przystępujemy do oświadczeń senatorów poza porządkiem obrad. Informuję państwa senatorów, że oświadczenia złożone do protokołu zostaną zamieszczone w urzędowej wersji sprawozdania stenograficznego. Oświadczenia nie mogą trwać dłużej niż pięć minut. Przedmiotem oświadczenia mogą być sprawy związane z wykonywaniem mandatu, przy czym nie może ono dotyczyć spraw będących przedmiotem porządku obrad bieżącego posiedzenia Senatu. Marszałek odmówi przyjęcia niewygłoszonych oświadczeń, których treści nie można ustalić lub których wygłoszenie przez senatora nie byłoby możliwe w przysługującym mu czasie, czyli w ciągu pięciu minut. Na oświadczeniem senatorskim nie przeprowadza się dyskusji. Czy ktoś z państwa senatorów pragnie zabrać głos? Pan senator Stanisław Kogut. Bardzo proszę.
  • Panie Marszałku! Panie i Panowie Senatorowie! Swoje oświadczenie senatorskie kieruję do prezesa Rady Ministrów pana Donalda Tuska. Szanowny Panie Premierze, zwracam się do pana z gorącym apelem o odwrócenie szkodliwych skutków nadmiernego dążenia do dzielenia Polskich Kolei Państwowych i o doprowadzenie do połączenia Polskich Linii Kolejowych SA z TK Telekom. Rozumiem konieczność zrealizowania postulatów dyrektywy nr 440/91 o rozwoju kolei we Wspólnocie, a także organizacyjnego oddzielania przewozów od zarządzania infrastrukturą. Rozumiem to, choć obecny stan spraw potwierdza obawy wyrażane w chwili podejmowania decyzji. Nie potrafię jednak znaleźć żadnego formalnego, prawnego, rynkowego czy technicznego uzasadnienia dla decyzji o organizacyjnym rozdzieleniu trwale zintegrowanych elementów infrastruktury kolejowej. Tylko laik może sądzić, że sieć kolejowa to nadal, jak w XIX wieku, szyny, podkłady, budynki stacyjne, nastawnie i perony. Nie, dziś sieć kolejowa to również nowoczesne metody kontrolowania ruchu i zarządzania nim, stała łączność z pojazdami poruszającymi się po liniach i aktywna sygnalizacja. Zarządca infrastruktury nie tylko nadzoruje stan torów i podkładów, zamiata perony i hole dworców, ale także zarządza przepływem informacji między urządzeniami i pojazdami. Światłowody położone wzdłuż torów i zintegrowane z nimi stacje radiowe stanowią dokładnie tak samo ważny, niezbędny element drogi kolejowej, jak rozjazdy, semafory czy tory odstawcze. Sztucznie ignorując naturalne technologiczne powiązania, wydzielono z infrastruktury kolejowej zarządzanej przez Polskie Linie Kolejowe elementy powierzone spółce TK Telekom. PLK nie może działać bez tych urządzeń, nie może udostępniać przewoźnikom sieci kolejowej, zaś TK Telekom jest skazana poprzez lokalizację swojego wyposażenia i jego integrację z liniami kolejowymi na współpracę z PLK. Nie ma żadnej możliwości wprowadzenia między tymi dwiema firmami relacji kształtowanych przez niewidzialną rękę rynku. Tu nie ma rynku, bo jest i będzie jeden dostawca i jeden nabywca. Nie ma też możliwości wyraźnego wyodrębnienia majątku, bowiem zawsze znaczna część sieci TK Telekom będzie przebiegać wzdłuż linii kolejowych na terenach będących w dyspozycji PLK. Dlatego właśnie zbycie tej spółki inwestorowi obcemu względem grupy PKP w istocie odda mu kontrolę nad naszą siecią kolejową. Czy tego chcemy? Czy chcemy prywatyzacji i oddania telekomunikacji w ręce obcego operatora? Czy chcemy, żeby stan bezpieczeństwa przewożonych towarów i pasażerów był zagrożony? Za taką decyzję bierze pan odpowiedzialność jako premier tego rządu. Z poważaniem – senator Stanisław Kogut. Dziękuję. (Oklaski)
  • Dziękuję bardzo. Bardzo serdecznie dziękuję. Pan senator Jackowski.
  • Panie Marszałku, Wysoka Izbo, mam trzy oświadczenia. Oświadczenie numer jeden. Zwracam się do prezesa Rady Ministrów o wyjaśnienia w następującej sprawie. W związku ze wzbudzającym napięcia społeczne zawarciem przez Polskę porozumienia ACTA rodzi się wątpliwość polegająca na tym, że udział Polski w tej konwencji może prowadzić do radykalnego ograniczenia szans polskiego sektora innowacyjnego i osłabienia jego potencjału na rzecz podmiotów zagranicznych. Konserwuje to kolonialny model polskiej informatyki, w którym naszemu krajowi wyznaczono rolę konsumenta technologii i innowacji wymyślanych i rozwijanych gdzie indziej. Jest to dokładnie coś odwrotnego do wszystkich celów polskiego rządu zapisanych w strategiach wieloletnich, w których – wprost przeciwnie – stawia się na oryginalną myśl techniczną oraz innowacyjność polskich naukowców i przedsiębiorców. Czy nie jest to sytuacja, w której polski rząd powinien wycofać się z podpisanego już traktatu, naruszającego standardy przejrzystości oraz standardy etyczne życia publicznego, a ponadto stanowiącego zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa? Oświadczenie numer dwa, kierowane również do prezesa Rady Ministrów. Zwracam się do prezesa Rady Ministrów o wyjaśnienia w takiej oto sprawie. Zgodnie z danymi GUS dotyczącymi zatrudnienia w administracji, które pokazują nam, że obecnie w urzędach jest zatrudnionych najwięcej osób w historii wolnej Polski, w ciągu ostatnich czterech lat przybyło aż siedemdziesiąt pięć tysięcy urzędników. Oznacza to, że rząd wbrew obietnicom realizacji idei taniego państwa i redukcji biurokracji zatrudniał średnio siedemdziesiąt osób dziennie. Czy to jest recepta rządu na narastające bezrobocie? W jaki sposób rząd zamierza przeprowadzić zmiany? Bo na razie mamy państwo bardzo drogie dla obywateli oraz niski standard obsługi i ochrony tychże obywateli. I oświadczenie numer trzy. W związku ze wzbudzającym kontrowersje zamiarem podniesienia wieku emerytalnego do sześćdziesiątego siódmego roku życia zwracam się do prezesa Rady Ministrów z uprzejmą prośbą o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania. Po pierwsze, jaki sens mają konsultacje społeczne, skoro rząd zapowiedział, że ich rezultaty i tak nie zostaną uwzględnione? Po drugie, czy zmiany wieku będą obejmowały wszystkich obywateli bez wyjątku, czy też będą grupy zawodowe i społeczne wyłączone spod działania tej reguły sześćdziesięciu siedmiu lat? Czy grupy uprzywilejowane będą mogły nadal pracować o połowę krócej i otrzymywać dwukrotnie większą emeryturę? Po trzecie, czy będzie jakiekolwiek zróżnicowanie co do wieku emerytalnego i wysokości emerytury na podstawie liczby posiadanych dzieci, które ma przyszły emeryt – kobieta i mężczyzna? Bo przecież to dzieci tych emerytów, którzy nie uchylali się od trudu wychowania liczniejszego potomstwa, będą utrzymywały tych emerytów, którzy, mogąc mieć dzieci, woleli wygodniejsze życie. To rozwiązanie premiowałoby posiadanie tak potrzebnych dzieci i umożliwiałoby ich matkom zajęcie się wnukami, co dodatkowo stymulowałoby przyrost naturalny w następnych pokoleniach. Jak wiemy, jedynie poprawa sytuacji demograficznej może uratować obecny system emerytalny, podwyższenie wieku emerytalnego bowiem nie wystarczy. Dziękuję. (Oklaski)
  • Dziękuję bardzo. Informuję, że protokół szóstego posiedzenia Senatu Rzeczypospolitej Polskiej ósmej kadencji zostanie udostępniony senatorom w terminie trzydziestu dni po posiedzeniu Senatu w Biurze Prac Senackich, pokój nr 255.