• Przystępujemy do rozpatrzenia punktu dziewiątego porządku obrad: drugie czytanie projektu ustawy o zmianie ustawy o organizacji rynku rybnego. Przypominam, że jest to projekt ustawy wykonujący orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. Zawarty jest on w druku nr 48, a sprawozdanie komisji – w druku na 48S. Proszę sprawozdawcę Komisji Ustawodawczej oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi senatora Andrzeja Grzyba o przedstawienie wspólnego sprawozdania komisji o projekcie ustawy.
  • Dziękuję, Pani Marszałek. Pani Marszałek! Panie i Panowie Senatorowie! Przedkładam sprawozdanie Komisji Ustawodawczej oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o projekcie ustawy o zmianie ustawy o organizacji rynku rybnego. Marszałek Senatu w dniu 31 stycznia 2012 r. skierował do Komisji Ustawodawczej oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi projekt ustawy o zmianie ustawy o organizacji rynku rybnego w celu rozpatrzenia go w pierwszym czytaniu. Projektowana ustawa stanowi wykonanie obowiązku dostosowania systemu prawa do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 13 października 2010 r. stwierdzającego niezgodność art. 23 ust. 1 i art. 23 ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o organizacji rynku rybnego z konstytucją. Trybunał Konstytucyjny stwierdził niezgodność art. 23 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o organizacji rynku rybnego w zakresie, w jakim upoważnia on ministra właściwego do spraw rybołówstwa do określenia innego miejsca pierwszej sprzedaży gatunków ryb, których zasoby wymagają wzmożonej ochrony lub wzmożonego nadzoru, z art. 22 konstytucji oraz z zasadą określoności przepisów prawnych wynikających z art. 2 konstytucji. Art. 23 ust. 3 pkt 2 ustawy w zakresie dotyczącym określenia przez ministra właściwego do spraw rybołówstwa, w drodze rozporządzenia, innych, poza centrami pierwszej sprzedaży, miejsc pierwszej sprzedaży jest również niezgodny z zasadą określoności przepisów prawnych wynikającą z art. 2 konstytucji. Ponieważ były to przepisy zaskarżone w trybie kontroli prewencyjnej, Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że powołane przepisy nie są nierozerwalnie związane z całą ustawą. Projekt w istocie nie zmienia stanu prawnego, ponieważ zmienione przepisy, a ściślej normy z nich wywodzone, już dzisiaj mają treść wyrażoną w projekcie. Obecnie nie istnieją inne miejsca pierwszej sprzedaży. Nadal możliwe jest funkcjonowanie większej lub mniejszej liczby centrów pierwszej sprzedaży. Projekt ma na celu tylko usunięcie wątpliwości, które mogą istnieć po stronie adresatów. Komisje na wspólnym posiedzeniu w dniu 13 marca 2012 r. rozpatrzyły w pierwszym czytaniu przedstawiony przez wnioskodawców projekt ustawy i wnoszą o przyjęcie bez poprawek załączonego projektu ustawy oraz projektu uchwały w sprawie wniesienia do Sejmu tego projektu ustawy. Dziękuję.
  • Dziękuję. Obecnie senatorowie mogą zgłaszać trwające nie dłużej niż minutę zapytania do sprawozdawcy komisji oraz do upoważnionego przedstawiciela wnioskodawców. Przypominam, że Komisja Ustawodawcza upoważniła do jej reprezentowania senatora Piotra Zientarskiego. Czy ktoś z państwa senatorów pragnie zadać takie pytanie? Nie widzę chętnych. Aha, komisja upoważniła senatora Andrzeja Grzyba… Czy przedstawiciel rządu chce zabrać głos w sprawie przedstawionego projektu ustawy? Obecnie senatorowie mogą…
  • Jest pan minister.
  • Przepraszam. Chce pan zabrać głos? Informuję, że rząd reprezentuje Kazimierz Plocke, sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Proszę bardzo, Panie Ministrze.
  • Dziękuję, Pani Marszałek. Wysoka Izbo! Ja chciałbym bardzo gorąco podziękować Wysokiemu Senatowi za podjęcie inicjatywy ustawodawczej, która tak naprawdę porządkuje cały rynek rybny i reguluje kwestie dotyczące możliwości pierwszej sprzedaży ryb w wyznaczonych miejscach, czyli w lokalnych centrach pierwszej sprzedaży, łącznie z godzinami funkcjonowania tychże centrów. Chcę też zwrócić uwagę na to, że te regulacje będą dotyczyć dwóch gatunków ryb, łososia i dorsza, a więc tych gatunków, które są objęte ochroną. Ustawa w sposób wyczerpujący będzie rozstrzygać o tym, że cały rynek rybny jest w procesie budowania. I to by było tyle tytułem komentarza do omawianej sprawy. Dziękuję bardzo.
  • Dziękuję, Panie Ministrze. Obecnie senatorowie mogą zgłaszać z miejsca trwające nie dłużej niż minutę zapytania do obecnego na posiedzeniu przedstawiciela rządu, związane z omawianym punktem porządku obrad. Czy ktoś z państwa senatorów pragnie zadać takie pytanie? Proszę bardzo, pan senator Lasecki.
  • Dziękuję bardzo, Pani Marszałek. Panie Ministrze, ja mam jedno pytanie. Czy może pan minister nam powiedzieć, ile jest w Polsce statków łowiących ryby i ile jest statków przetwórni łowiących ryby? Tak naprawdę o czym my mówimy? Jaka to jest skala, czy te statki liczone są w tysiącach, w setkach, czy…
  • To nie ma związku z ustawą.
  • Czy ja mogę zadać pytanie, Panie Senatorze Kogut?
  • Dziękuję bardzo za to pytanie. Otóż chcę wyjaśnić, że polska flota rybacka liczy dokładnie siedemset osiemdziesiąt siedem jednostek, z tego jeżeli chodzi o łodzie do 8 m – dwieście czterdzieści pięć jednostek, od 8 m do 12 m – trzysta czterdzieści cztery jednostki, od 12 m do 14,5 m – pięćdziesiąt trzy jednostki, od 15 m do 18,5 m – sześćdziesiąt trzy jednostki, od 18,5 m do 20,5 m – czternaście jednostek, od 20,5 m do 25,5 m – trzydzieści trzy jednostki, od 25,5 m do 29,9 m – dwadzieścia osiem, od 30 m do 40,5 m – cztery jednostki. A flota dalekomorska liczy trzy jednostki, które są własnością Północnoatlantyckiej Organizacji Producentów – jest to kapitał islandzki, ale te statki pływają pod polską banderą. Jednostki, które wymieniłem, to jest cały nasz zestaw, który dokonuje połowów na Morzu Bałtyckim przede wszystkim. Chciałbym też zwrócić uwagę na to, że w ciągu ostatnich niespełna siedmiu lat polska flota została zredukowana o ponad 35%, czyli o ponad dwieście czterdzieści jednostek, które zostały zezłomowane z dopłatą z Programu Operacyjnego „Ryby” głównie w tej pierwszej fazie, czyli w latach 2004–2006. Dzisiaj mamy tyle jednostek. Zachęcamy wszystkich państwa do większej konsumpcji ryb, bo mamy roczne spożycie na poziomie 12,5 kg na osobę, tymczasem średnia unijna jest wyższa o 10 kg. To jest nasze zadanie, tak że będziemy zachęcać naszych konsumentów do jeszcze większego spożywania ryb, bo, jak wszyscy dobrze wiemy, życie zaczęło się od wody – nie chcę już mówić, że od ryby.
  • Dziękuję bardzo. Jak rozumiem, pan senator jest usatysfakcjonowany odpowiedzią. Tak?
  • Bardzo dziękuję, Pani Marszałek.
  • Czy są jeszcze pytania do pana ministra? Proszę bardzo, senator Dorota Czudowska:
  • Dziękuję bardzo, Pani Marszałek. Panie Ministrze, chciałabym dopytać o to, kto będzie ustalał dni i godziny sprzedaży dorsza i łososia, oraz o to, czy tak wysoki stopień uszczegółowienia stanowionego prawa umożliwi jego kontrolowanie, bo wspomniał pan, że nawet godziny będą ustalane.
  • Dziękuję bardzo za to pytanie. Chciałbym wyjaśnić, że wszystkie połowy prowadzone w Polsce i we wszystkich państwach unijnych podlegają kontroli. Mamy okręgowe inspektoraty rybołówstwa morskiego, które zajmują się zwłaszcza kontrolowaniem wyładunków, dotyczy to też naszych gatunków ryb, które są pod ochroną. Przypominam, że chodzi o łososia i dorsza. W związku z tym, że w roku 2007 mieliśmy bardzo trudną sytuację… Dla przypomnienia dodam, że zostały wzmożone kontrole nie tylko ze strony naszych inspektorów, ale także ze strony Wspólnotowej Agencji Kontroli Rybołówstwa, która ma swoją siedzibę w Vigo. Można powiedzieć, że obecnie praktycznie 100% wyładunków dorsza jest pod kontrolą inspektora. Obecnie zwiększamy również kontrolę, jeżeli chodzi o wyładunki łososia z uwagi na to, że sytuacja tego gatunku w Morzu Bałtyckim jest nie najlepsza. Przypomnę, że zgodnie z decyzją rady ministrów państw Unii, na wniosek Komisji Europejskiej połowy na rok 2012 zredukowano o 51%. Jeśli chodzi o możliwość wprowadzania ryb na rynek przez centrum pierwszej sprzedaży, to powstał wymóg, który zaproponowaliśmy na podstawie przepisów unijnych… Jest to nasze krajowe rozwiązanie i chodzi w nim o to, żeby na rynek wprowadzić rybę zdrową i bezpieczną – oczywiście pod kontrolą inspektora. Projekt ustawy, który przygotowali panowie senatorowie, odnosi się przede wszystkim do tego, że lokalne centra, których na polskim wybrzeżu mamy w tej chwili sześć, będą funkcjonować, a wyłączną rolą ministra będzie wydanie rozporządzenia określającego godziny ich funkcjonowania. Oczywiście skonsultujemy to ze środowiskiem po to, żeby godziny funkcjonowania były dostosowane do godzin powrotów rybaków z morza z rybami. I to by było tyle. Dziękuję.
  • Dziękuję bardzo. Czy są jeszcze pytania? Pan senator Górecki. Proszę bardzo.
  • Zanim zadam pytanie, chcę wyrazić bardzo pozytywną opinię o pracy pana ministra Kazimierza Plockego na rzecz ratowania polskiego rybactwa nie tylko śródlądowego, ale i morskiego – mówię bardzo poważnie – które to rybactwo jest bardzo istotne na Warmii i Mazurach. Ale mam pytanie. Panie Ministrze, kiedyś debatowaliśmy, dyskutowaliśmy… Pan minister przyjeżdżał na Warmię i Mazury i oglądał, jak między innymi ptaki niszczą ryby. Myślę, że wiadomo, o czym mówimy. Czy nie warto zastanowić się nad tym, że trzeba jednak ratować rybactwo i na pewnych obszarach wymagać pozwolenia ze strony ochrony środowiska, bo wiele ton ryb jest wyjadanych i niszczonych przez… Chodzi na przykład o Jezioro Wulpińskie –wyliczyłem, że w sezonie ginie tam około 20 t ryb.
  • Dziękuję za to pytanie, Panie Senatorze. Odpowiadając precyzyjnie, wyjaśniam, że troską Komisji Europejskiej jest to, żeby w następnej perspektywie finansowego wsparcia i w ramach zreformowanej wspólnej polityki rybackiej, która wejdzie w życie 1 stycznia 2013 r., zwrócić szczególną uwagę na dalszy rozwój chowu i hodowli ryb, a także szeroko rozumianej akwakultury. Oznacza to, że przed polską akwakulturą, która jest najstarszą akwakulturą w Europie, stoją ogromne wyzwania, ale też i szanse, dlatego że idzie o to, żeby zwiększać podaż ryby na rynku. Przypomnę, że w roku 2011 około 50 tysięcy t ryb z akwakultury dostarczono na stół polskiego konsumenta. Przypomnę też, że ponad 110 tysięcy t uzyskiwaliśmy z Bałtyku, a 80 tysięcy t ryb uzyskiwaliśmy w wyniku połowu floty dalekomorskiej dokonywanego przez trzy statki. A więc tutaj widać zwyżkę na rzecz akwakultury. Będzie też w ramach wspólnej polityki rybackiej większe wsparcie finansowe dla chowu i hodowli ryb. Zresztą ośrodek w Olsztynie jest tu znakomitym przykładem, bo prowadzi on w piękny sposób badania nad restytucją niektórych gatunków ryb, które wymagają ochrony, czy też nad tymi gatunkami, które zostały już, można tak powiedzieć, wykreślone z rejestru. A więc jest tu ogromna praca. Zastanawiamy się też wspólnie z Ministerstwem Środowiska nad koncepcją ochrony zasobów żywych w stawach, jeziorach i rzekach, ale mamy w tej kwestii wielu, że tak powiem, niesprzymierzeńców, a chodzi o tak zwanych rybożerców – dotyczy to kormorana, dotyczy to norki, dotyczy to jeszcze innych gatunków, które są objęte ścisłą ochroną. Szukamy więc rozwiązań, które by pozwoliły ograniczać populację tych rybożerców, żeby zwiększać szanse na rozwój chowu i hodowli ryb. Nie są to proste decyzje, ale wydaje się, że nasze prace zmierzają w kierunku tego, żeby wspólnie z regionalnymi dyrekcjami ochrony środowiska przygotować odpowiednie projekty. A więc przed nami rzeczywiście jeszcze bardzo wiele spraw, ale mam – jak zawsze – wewnętrzne przekonanie, że damy radę. Dziękuję.
  • Dziękuję. Nie ma więcej pytań. Dziękuję, Panie Ministrze.
  • Dziękuję.
  • Zamykam dyskusję. Teraz…
  • Najpierw otwarcie…
  • A, racja, racja, tak jest. Proszę państwa, otwieram dyskusję. Nikt się do niej nie zgłosił. Zatem zamykam dyskusję. Teraz Senat mógłby przystąpić do trzeciego czytania projektu ustawy. To trzecie czytanie objęłoby jedynie głosowanie. Zostanie ono przeprowadzone razem z innymi głosowaniami. Przystępujemy...