• Przystępujemy do rozpatrzenia punktu jedenastego porządku obrad: drugie czytanie projektu uchwały z okazji 120 rocznicy urodzin wielkiego matematyka Stefana Banacha. Przypominam, że projekt ten został wniesiony przez Komisję Nauki, Edukacji i Sportu i zawarty jest w druku nr 55, a sprawozdanie komisji w druku nr 55S. Proszę sprawozdawcę Komisji Ustawodawczej oraz Komisji Nauki, Edukacji i Sportu, pana senatora Kazimierza Wiatra, o przedstawienie wspólnego sprawozdania komisji o projekcie uchwały.
  • Panie Marszałku! Panie i Panowie Senatorowie! Chciałbym w imieniu połączonych komisji – Komisji Nauki, Edukacji i Sportu oraz Komisji Ustawodawczej – przedłożyć Wysokiemu Senatowi projekt uchwały z okazji sto dwudziestej rocznicy urodzin wielkiego matematyka Stefana Banacha. Trzeba zaznaczyć, że zasługi Stefana Banacha dla nauki światowej, zwłaszcza dla rozwoju współczesnej fizyki, w szczególności fizyki kwantowej – a wiemy, że dzisiaj jest to dziedzina rozwijająca się niezwykle dynamicznie, największy eksperyment światowy, akcelerator hadronowy pod Genewą, przecież temu służy – są ogromne. Ale też warto przypomnieć – niedawno wszedł na ekrany film o Bitwie Warszawskiej i tam to pięknie pokazano – rolę, można powiedzieć, zaplecza naukowego. Deszyfranci, kryptolodzy wsławili się także w czasie II wojny światowej rozpracowaniem szyfratora Enigma. A to wszystko swoje źródło miało w polskiej szkole matematycznej, której poniekąd podstawą stał się Stefan Banach. Oczywiście uchwała ma być docenieniem jego zasług, ma pokazać wkład Polski w naukę światową, ale także ma być zachętą, ma wskazać przykład dla młodzieży, która szuka swojego miejsca w społeczeństwie, w zawodzie, rozważa, czy zostać w Polsce, czy wyjechać, jaki zawód podjąć. Dlatego wydaje się, że jest to jak najbardziej właściwa inicjatywa. Dziękujemy Polskiej Akademii Nauk, która nas zainspirowała, która nas wspierała. Ja może na zakończenie tego sprawozdania odczytam tekst jednolity. Trzeba powiedzieć, że inicjatywa podjęcia tej uchwały została zgłoszona przez Komisję Nauki, Edukacji i Sportu. Na wspólnym posiedzeniu naszej komisji i Komisji Ustawodawczej wnieśliśmy szereg poprawek. W druku nr 55S znajduje się jednolity tekst, który odczytam. „Uchwała Senatu Rzeczpospolitej Polskiej w 120. rocznicę urodzin wielkiego matematyka Stefana Banacha. Stefan Banach, genialny polski matematyk, urodził się 30 marca 1892 roku w Krakowie. Już w dzieciństwie wykazywał ogromne zdolności matematyczne i lingwistyczne. Mając 15 lat, utrzymywał się z udzielania korepetycji. Pomimo trudności materialnych czasu dzieciństwa i młodości w dorosłym życiu osiągnął światowe sukcesy naukowe. Trudna sytuacja materialna i życiowa spowodowała, że Stefan Banach nie ukończył studiów wyższych. Był samoukiem. Jego niezwykły talent matematyczny odkrył profesor Hugo Steinhaus, dzięki któremu w 1920 roku otrzymał stanowisko asystenta na Politechnice Lwowskiej. W tym też roku doktoryzował się, a w roku 1922 habilitował i został profesorem Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. W roku 1924 został wybrany na członka korespondenta Polskiej Akademii Umiejętności. Rok 1922, w którym Stefan Banach ogłosił drukiem swoją rozprawę doktorską, uważany jest przez wielu matematyków za przełomowy w historii matematyki XX wieku. Ogłoszona rozprawa stworzyła bowiem podstawy analizy funkcjonalnej będącej nowym, niezwykle ważnym działem matematyki. Bardzo szybko okazało się, że ma ona istotne znaczenie dla rozwoju nie tylko samej matematyki, lecz także dla innych nauk ścisłych, a szczególnie fizyki kwantowej. Stefan Banach uważany jest przez cały świat za jednego z największych matematyków ostatniego stulecia. Opracował on główne pojęcia i twierdzenia analizy funkcjonalnej, a wyrażenie «przestrzeń Banacha» znane jest matematykom i fizykom na całym świecie. Stefan Banach był wielokrotnie namawiany do wyjazdu z Polski na bardzo atrakcyjnych warunkach. Między innymi namawiali go do tego tuż przed wojną John von Neumann, twórca teorii gier i informatyki, który przyjeżdżał trzykrotnie w tym celu ze Stanów Zjednoczonych do Polski, oraz amerykański twórca cybernetyki Norbert Wiener. Stefan Banach zawsze odmawiał. Z całą pewnością wyjazd uchroniłby go od ciężkich przeżyć w okresie okupacji i przedłużyłby mu życie. W latach okupacji niemieckiej, aby ratować swoje życie, Stefan Banach musiał zostać karmicielem wszy. Nadwerężenie w czasie okupacji zdrowia spowodowało, że nie zdążył przenieść się do Krakowa na przygotowaną dla Niego katedrę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Zmarł we Lwowie w sierpniu 1945 roku. Został pochowany na Cmentarzu Łyczakowskim. Zasługi Stefana Banacha są wielorakie. Najważniejsze, to ogromny wkład w rozwój nauki światowej i w budowę polskiej szkoły matematycznej. Niezwykle ważne było wykazanie znaczenia wkładu Polaków w dorobek nauk ścisłych. Amerykańska Komisja Nauki z siedzibą w Chicago, dokonując w ostatnich latach przeglądu wiedzy wniesionej do naukowego dorobku współczesnej cywilizacji, wyróżniła spośród wszystkich polskich naukowców Mikołaja Kopernika i Stefana Banacha. Stefan Banach pokazał, że mimo niesprzyjających warunków materialnych i ówczesnego zapóźnienia naukowego Polski można osiągać wyniki na najwyższym poziomie światowym. Jest On ciągle doskonałym wzorem do naśladowania dla polskiego świata nauki i dla naszej młodzieży. Jesteśmy przekonani, że podjęcie przez Senat Rzeczypospolitej Polskiej uchwały w 120. rocznicę urodzin wielkiego matematyka Stefana Banacha w istotny sposób przybliży Jego sylwetkę oraz zainspiruje wiele osób i całe środowiska do żmudnej, ale owocnej pracy naukowej. Będzie też okazją do namysłu nad rolą matematyki w rozwoju intelektualnym i mentalnym, szczególnie w procesie edukacji młodego pokolenia, nie tylko w obszarze nauk ścisłych i technicznych. Uchwała podlega ogłoszeniu w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej «Monitor Polski»”. W imieniu komisji rekomenduję państwu tę uchwałę. Dziękuję bardzo.
  • Dziękuję bardzo. Obecnie senatorowie mogą zgłaszać trwające nie dłużej niż minutę zapytania do sprawozdawcy komisji oraz do upoważnionego przedstawiciela wnioskodawców. Przypominam, że wnioskodawcy upoważnili do ich reprezentowania również pana senatora Kazimierza Wiatra. Czy są pytania do pana senatora? Nie widzę chętnych. Czy zaproszeni goście pragną zabrać głos w sprawie przedstawionego projektu uchwały? Nie.
  • Senator Górecki występuje w imieniu Senatu.
  • Rozumiem. Teraz pan senator Ryszard Górecki, który jest jednocześnie wiceprezesem PAN.
  • Dziękuję bardzo. Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chcę w imieniu Polskiej Akademii Nauk złożyć serdeczne podziękowania przede wszystkim panu marszałkowi za zaakceptowanie inicjatywy i wszczęcie procedury podjęcia uchwały przez Senat. Bardzo dziękuję w imieniu Prezydium Polskiej Akademii Nauk. Dziękuję panu profesorowi senatorowi Kazimierzowi Wiatrowi, który bardzo zaangażował się w te prace. Pan senator jako osoba, która związana jest z naukami ścisłymi, jako matematyk, informatyk chyba najlepiej z nas czuje, jaki jest postęp w rozwoju polskiej nauki między innymi dzięki matematyce i chemii. Stefan Banach to wielki autorytet, podobnie jak pani… – ostatnio podejmowaliśmy uchwałę w tej sprawie – choć może nie tak wielkiej klasy, bo nie otrzymał nagrody Nobla. Chcę powiedzieć, że Banach rzeczywiście jest wielkim autorytetem i mówiło się o tym w Polsce od wielu lat. Na wielu uczelniach, na polskich uniwersytetach… Mamy liczne ulice nazywane imieniem Stefana Banacha. To był młody człowiek, młody matematyk, który w trudnych latach swojego życia, jak wspominał w swojej wypowiedzi pan profesor, senator Wiatr, studiował we Lwowie, wcześnie uzyskał doktorat i wkrótce potem, po dwóch latach został profesorem i służył polskiej nauce właśnie we Lwowie. Zmarł w 1945 r. na nowotwór.
  • Rozmowy na sali
  • Po jego śmierci całe miasto, cała, że tak powiem, polska nauka, która pozostała we Lwowie, z wielkim płaczem i szacunkiem składała mu hołd i podziękowanie. Chcę też powiedzieć, że pamięć o profesorze jest podtrzymywana w Polsce poprzez Polskie Towarzystwo Matematyczne, które ufundowało nagrodę naukową imienia Banacha już w 1946 r. W 1972 r. utworzono Międzynarodowe Centrum Matematyczne imienia Stefana Banacha przy Instytucie Matematycznym Polskiej Akademii Nauk, a w 1992 r., w stulecie urodzin Banacha, ustanowiono medal jego imienia przyznawany za wybitne zasługi w dziedzinie nauk matematycznych. W najbliższych dniach, w przyszłym tygodniu, chyba 3 kwietnia Narodowy Bank Polski upamiętni Stefana Banacha na złotej monecie dwustuzłotowej i srebrnych monetach dziesięcio- i dwuzłotowych wybitych właśnie z okazji omawianej rocznicy. Jestem bardzo wdzięczny – mówię to także w imieniu Polskiej Akademii Nauk – za to, że Senat okazuje szacunek profesorowi Banachowi i włącza się w działania na rzecz rozwoju polskiej nauki. Taka jest nasza rola i powinniśmy, jak mi się wydaje, czynić to bez wahania. Dziękuję bardzo.
  • Dziękuję. Otwieram dyskusję. Proszę o zabranie głosu senatora Janusza Sepioła.
  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Podejmowanie uchwał okolicznościowych wspominających, podkreślających zasługi wielkich Polaków to bardzo ważna kompetencja Senatu. Moja wypowiedź absolutnie nie ma na celu podważenia tej funkcji naszej Izby, pozostaje też bez związku z osobą wielkiego Stefana Banacha. Chodzi mi raczej o preteksty, powody, dla których podejmujemy takie uchwały, i o to, żeby nie doszło do inflacji podobnych uchwał. Zastanawiam się, dlaczego świętujemy sto dwudziestą rocznicę. Bo, proszę państwa, równie dobrze to może być sto trzydzieści lat – a wówczas wchodzi w grę Wacław Sierpiński, Florian Znaniecki, Karol Szymanowski; a jeśli sto czterdzieści lat – to Marian Smoluchowski, wielki fizyk. Jeśli sto dwadzieścia lat – to w tym roku wchodzi w grę Władysław Anders, Stanisław Maczek, Henryk Józewski, biskup Gawlina. A jeśli sto dziesięć lat, to na przykład Jan Kiepura. Mamy w tym roku także stulecia, a wtedy w grę wchodzi Jan Piwnik „Ponury”, Jerzy Turowicz. Proszę państwa, polska historia jest tak bogata, mamy taki dorobek, że moglibyśmy zostać tylko przy takich rocznicach jak stulecia, w dodatku stulecia urodzin. Przecież mamy pięćsetną rocznicę urodzin Marcina Kromera, dwusetną Zygmunta Krasińskiego, Józefa Ignacego Kraszewskiego, Leopolda Kronenberga. Mamy też setne rocznice śmierci – mija czterysta lat od śmierci Piotra Skargi, dwieście lat od śmierci Hugona Kołłątaja, sto lat od śmierci Bolesława Prusa. Mój apel sprowadza się do tego: poprzestańmy na stuleciach urodzin i śmierci. To i tak będzie blisko po dziesięć uchwał rocznie. W przeciwnym razie możemy doprowadzić do deprecjacji naszych rezolucji. Dziękuję.
  • Dziękuję, Panie Senatorze. Proszę o zabranie głosu pana senatora Kazimierza Wiatra.
  • Panie Marszałku! Panie i Panowie Senatorowie! Pan senator Sepioł w zasadzie bardzo mi pomógł jeszcze lepiej uzasadnić, dlaczego przedkładamy tę uchwałę z okazji stu dwudziestej rocznicy, ale zanim do tego uzasadnienia przystąpię – a to być może będzie bardziej emocjonująca część mojej wypowiedzi – chciałbym się odnieść się do samego tekstu uchwały. Otóż kiedy przedstawiałem sprawozdanie połączonych komisji, mówiłem o pierwotnym tekście, do którego komisja nauki zgłosiła potem wiele poprawek. Kolejną grupę poprawek zgłosiły później połączone komisje: Komisja Nauki, Edukacji i Sportu oraz Komisja Ustawodawcza. Trzeba też wspomnieć o tym, że pan senator Zając jest autorem opracowania sprzed kilku lat zatytułowanego „Od Kopernika do Banacha” i wspomógł nas merytorycznie w tym zakresie. Myślę, że będzie miał jeszcze okazję odpowiedzieć panu senatorowi Sepiołowi, skąd taka inicjatywa. Rzeczywiście jest tak, że dwa dni temu otrzymałem korespondencję od profesora matematyki na Uniwersytecie Jagiellońskim, który przekazał liczne uwagi do prezentowanego tekstu. Wspólnie z Biurem Legislacyjnym dokonaliśmy wnikliwej analizy tego tekstu, mało tego, pani legislator sięgnęła do źródeł, na które pan profesor się powoływał. I okazało się, że nie wszystkie uwagi pana profesora znajdują jednoznaczne uzasadnienie, ale uznaliśmy, że lepiej będzie, jeśli dyskusyjne fragmenty zostaną z tego tekstu usunięte. I taka uchwała może rzeczywiście będzie krótsza, ale i bardziej jednoznaczna, bez kontrowersyjnych sformułowań. Bo okazuje się, że… My piszemy, że był biedny, ale nie wiadomo, czy był biedny, bo różne były okresy w jego życiu; piszemy, że był namawiany do wyjazdu… I tutaj informacje są sprzeczne – był, nie był… Piszemy w tekście o tym, że nauka polska w tym czasie była zapóźniona, a pan profesor przywołuje nazwiska i Wróblewskiego, i Olszewskiego, i Smoluchowskiego, i mówi, że mieliśmy w tym czasie wiele osiągnięć. Z tych powodów przedstawiam poprawkę w formie jednolitego tekstu, którą zgodnie z art. 81 ust. 4 Regulaminu Senatu wnoszę i proszę o wyznaczenie komisjom terminu na przygotowanie dodatkowego sprawozdania w celu przeprowadzenia trzeciego czytania projektu jeszcze na tym posiedzeniu Senatu. Tekst poprawki jest następujący. Treść uchwały otrzymuje brzmienie: „Stefan Banach, genialny polski matematyk, urodził się 30 marca 1892 roku w Krakowie. Od dzieciństwa wykazywał nieprzeciętne zdolności matematyczne i lingwistyczne. Nie ukończył jednak studiów wyższych. Był samoukiem. Jego niezwykły talent odkrył profesor Hugo Steinhaus, dzięki któremu Stefan Banach w 1920 roku został asystentem na Politechnice Lwowskiej. W tym samym roku otrzymał doktorat na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. W roku 1922 na tej uczelni habilitował się i został jej profesorem. W 1924 roku wybrano go na członka korespondenta Polskiej Akademii Umiejętności, a w 1939 został prezesem Polskiego Towarzystwa Matematycznego. Rok 1922, w którym Stefan Banach ogłosił drukiem swoją pracę doktorską, uważany jest przez wielu matematyków za przełomowy w historii matematyki XX wieku. Ogłoszona rozprawa stworzyła bowiem podstawy analizy funkcjonalnej będącej nowym, niezwykle ważnym działem matematyki. Bardzo szybko okazało się, że praca ta ma istotne znaczenie dla rozwoju nie tylko matematyki, lecz także innych nauk ścisłych, szczególnie fizyki kwantowej. Stefan Banach opracował główne pojęcia i twierdzenia analizy funkcjonalnej, a wyrażenie «przestrzeń Banacha» znane jest matematykom i fizykom na całym świecie. Stefan Banach uznawany jest przez cały świat za jednego z najwybitniejszych matematyków ostatniego stulecia. Jego ogromny wkład w rozwój nauki światowej i stworzenie polskiej szkoły matematycznej dostrzegła w ostatnich latach Amerykańska Komisja Nauki z siedzibą w Chicago, która dokonując przeglądu wiedzy wniesionej do naukowego dorobku współczesnej cywilizacji, wyróżniła spośród wszystkich polskich naukowców Mikołaja Kopernika i Stefana Banacha. Stefan Banach zmarł we Lwowie w sierpniu 1945 r. Został pochowany na Cmentarzu Łyczakowskim. Podejmując uchwałę w 120. rocznicę urodzin Stefana Banacha, Senat Rzeczypospolitej Polskiej pragnie przybliżyć społeczeństwu zasługi jednego z najwybitniejszych matematyków XX wieku. Ma nadzieję pobudzić środowiska młodych do pracy naukowej, a także stworzyć okazję do refleksji nad rolą matematyki w rozwoju intelektualnym i mentalnym człowieka, szczególnie w procesie edukacji młodego pokolenia, nie tylko w obszarze nauk ścisłych i technicznych. Uchwała podlega ogłoszeniu w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej «Monitor Polski»”. Taką jednolitą poprawkę składam. A teraz jeszcze powiem, dlaczego to jest takie ważne i dlaczego to dzieje się z okazji sto dwudziestej rocznicy. Otóż, proszę państwa, jest wiele aspektów tego zagadnienia. Przede wszystkim na szczęście już do minionego czasu należy okres, w którym nie było matematyki na maturze. Dlatego mówimy, że matematyka to nie są tylko nauki ścisłe – to jest dużo więcej. Dużo się mówi o budowie Europejskiej Przestrzeni Badawczej, w której chcemy być ważnym podmiotem. I wydaje się, że to jest jeden z dobrych fundamentów tego, żebyśmy w tej Europejskiej Przestrzeni Naukowej działali podmiotowo. Mówimy też o młodzieży, dużo się mówi o społeczeństwie informacyjnym i gospodarce opartej na wiedzy, ale często identyfikuje się to tylko z tym, że wszyscy mają posiadać komputer i mieć dostęp do internetu szerokopasmowego. Nie, społeczeństwo informacyjne to coś więcej: to społeczeństwo, w którym większość obywateli zajmuje się wytwarzaniem lub przetwarzaniem wiedzy. A więc mamy tutaj wspaniały przykład, fundament – to nie tylko historia, to też niesłychanie ważna przyszłość. Skoro w Chicago ogłaszają, że Kopernik i Banach, pomijając nawet naszą Marię Skłodowską-Curie… A więc to jest ważne, to oznacza coś więcej. I dlatego ja muszę powiedzieć tak: jest wiele okrągłych rocznic, ale my wybieramy w momencie historycznym, w tym obecnym dniu to, co nam się wydaje ważne. Za kilka lat akcenty mogą być inne. Dlatego zresztą zawsze odbywa się tu dyskusja. Rozmawiamy, mówimy o tym, i to jest też jakiś sposób oddziaływania i wypełniania naszej misji. I dlatego ja myślę tak: nie ma wątpliwości, że to jest niezwykle potrzebne. Nie możemy tylko sprawdzać w kalendarzu, kiedy są jakieś równe rocznice, stulecia, tylko powinniśmy wyszukiwać to, co w danym momencie jest potrzebne, co niejako pokrywa to zapotrzebowanie i jest zachętą do rozwoju, do pokazania, że można zrobić jeszcze coś więcej. Dziękuję bardzo.
  • Dziękuję. Poproszę pana senatora Piotra Wacha o zabranie głosu.
  • Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Na kanwie projektu omawianej uchwały chciałbym wygłosić parę uwag na rzecz tej uchwały, jak również popolemizować nieco z panem senatorem Sepiołem, z którym co do zasady się zgadzam, że nie powinno się doprowadzać do inflacji naszych uchwał i że nazwisk znanych Polaków – jak się weźmie pod uwagę dziesięciolecia i jeśliby wiązać każde z takich dziesięcioleci w ramach stulecia – znalazłoby się wiele. Warto jednak powiedzieć rzecz następującą. Dorobek Stefana Banacha jest wyjątkowy w tym sensie, że jego nazwisko jest jedynym lub jednym z dwóch nazwisk, jeśli chodzi o matematykę, które funkcjonują w powszechnym obiegu, w podręcznikach. Tak zwane przestrzenie Banacha to krok milowy. Wiążą się one ze współczesną matematyką i stanowią podstawę działu, jakim jest analiza funkcjonalna. I to jest uznawane właściwie przez cały świat. Również w kwestii narodowości postawa tego naukowca jest bezsporna – czego niekiedy, w innych przypadkach, nie ma, bo zdarzają się w tym zakresie dyskusje, ponieważ wielu naukowców pracowało w więcej niż w jednym kraju. Kolejnym argumentem jest to, że jeżeli chodzi o naszą, polską naukę, to nauki ścisłe mają na swym koncie stosunkowo mało sukcesów. To znaczy stosunkowo mało jest nazwisk, które trwale się zapisały. Jeśli chodzi o noblistów, to my możemy przypisać sobie właściwie tylko sukces Marii Curie-Skłodowskiej, a ona przecież – mimo że miała polskie pochodzenie i bardzo identyfikowała się z Polską w swojej działalności – była jednak naukowcem francuskim i teraz spoczywa we francuskim Panteonie. Chciałbym powiedzieć o jeszcze jednej kwestii. Przykład Stefana Banacha pokazuje, jak wzorcowa była postawa środowiska naukowego, postawa matematyków tamtych czasów. Otóż z punktu widzenia matematyków katedralnych, profesorów obejmujących katedry Banach był niedoukiem. A jednak ci profesorowie prowadzący katedry uznali, że człowiek, który właściwie jest niedokształcony, nie ma formalnego wykształcenia, jest lepszy od nich. Pozwolili mu robić doktorat, mimo że nie miał studiów. Kiedy my uchwalaliśmy prawo o szkolnictwie wyższym, to przepis pozwalający otworzyć przewód doktorski licencjatowi, a więc człowiekowi bez stopnia magistra… Powoływano się wówczas na przykład Banacha. Myślę, że teraz, że tak powiem, nie przełknęlibyśmy takiego Banacha. Odwołując się do jego przykładu, trzeba powiedzieć, że środowisko matematyków i środowisko naukowe tamtego czasu miało szerokie horyzonty, skoro zamiast zmarnować takiego człowieka, stworzyło mu możliwość uzyskania doktoratu i uznało jego osiągnięcia. Warto to podkreślić. (Oklaski)
  • Dziękuję, Panie Senatorze. Poproszę o zabranie głosu pana senatora Józefa Zająca.
  • Panie Marszałku! Wysoki Senacie! Miałem szczęście, że moją nauczycielką matematyki była studentka i doktorantka Banacha, pani Władysława Mrożkiewicz, lwowianka, osoba, która, mimo że wcześniej żadnych skłonności do matematyki nie przejawiałem, przekonała mnie do tej matematyki. Przez wiele lat słuchałem różnych jej opowiadań o tym, jak to było we Lwowie, o co chodziło, na czym to wszystko polegało. Muszę przyznać, że część tych wiadomości już uciekła mi z pamięci. Wiele jednak udało się zebrać, ponieważ osoba ta żyła bardzo długo – miała dziewięćdziesiąt siedem lat, jak umarła. I w związku z tym bardzo dużo wiem na ten temat. To, co tutaj usłyszeliśmy, czyli to, że innych, nawet niepochodzących ze świata nauki, możemy ustawić w jednym szeregu z Banachem, jest stwierdzeniem, z którym absolutnie zgodzić się nie można. Tak jak powiedziano, w naszej historii pojawiło się tylko dwóch takich – Kopernik i Banach. Kopernik był faktycznie matematykiem. Wystarczy przeczytać kilka jego pozycji – a właściwie jedną, główną, która została wydana dopiero rok po jego śmierci, ponieważ ze względów taktycznych nie można było wydać jej za jego życia – aby wiedzieć, na czym to wszystko polega. A dlaczego Banach jest taki ważny? Dowodem jest na przykład największa na świecie liczba cytowań z publikacji matematycznych i powoływania się, pobił pod tym względem nawet słynnego Hilberta. Dzisiaj to nie ulega wątpliwości. I dzisiaj Niemcy klęknęli przed Banachem. A przecież mieli Banacha do dyspozycji w czasie wojny, ale być może opatrzność spowodowała, że nie rozumieli wtedy jeszcze tego, że mają w zasięgu matematykę, której im zabrakło do uruchomienia bomby atomowej. To pierwsza rzecz – cytowania. Oczywiście to, co tutaj usłyszeliśmy… Banach dzisiaj nie miałby szans w naszym systemie szkolnictwa wyższego. Proszę państwa, gdyby się pojawiła komisja akredytacyjna w klasycznym wydaniu na uczelni we Lwowie, toby Banacha jako pierwszego za drzwi wyrzuciła, kazała skreślić go z listy osób, które firmują matematykę, ponieważ posiadał on tylko, jeśli określać to dzisiejszym językiem, licencjat, a zgodnie z ówczesnymi pojęciami – tak zwaną połówkę studiów. Chciałbym coś powiedzieć od siebie. Otóż pracując wiele lat w Polskiej Akademii Nauk, miałem możliwość jeździć po świecie. I to, czego nam tutaj brakuje, a z czym stykałem się wszędzie… Mianowicie chodzi o to, że gdzieś indziej znacznie więcej wiedzą o naszej nauce i naszych naukowcach, aniżeli my sami wiemy. Kiedyś w Osace na wykładzie wszedłem do sali profesorskiej i cofnąłem się, ponieważ zdawało mi się, że przez pomyłkę tam się znalazłem, a było tam bardzo dużo osób. Ale kolega, który mnie tam zaprosił, powiedział: tak, proszę wejść, to przedstawię cię tym, którzy przyjechali na wykład. No i co się okazało? Byłem tym – wtedy to zrozumiałem – który miał możność skorzystania z tego, co we wcześniejszych czasach wypracowali właśnie naukowcy we Lwowie, w Warszawie, w Krakowie, ponieważ oni stworzyli fantastyczną opinię o polskiej matematyce. Wstydziłem się swojej niewiedzy, przyznaję, ponieważ ci Japończycy wiedzieli znacznie więcej o polskich matematykach, aniżeli ja wiedziałem – a główne pytania dotyczyły właśnie nazwiska Banacha – i to ja nie umiałem odpowiedzieć na wiele pytań dotyczących historii polskiej matematyki. Dlatego też doceńmy to, co mamy, bo zazwyczaj naszym mankamentem jest to, że nie cenimy tych wielkich rzeczy, osiągnięć, zwłaszcza naukowych, które wypracowali nasi rodacy. Wiele by można powiedzieć o Banachu. Mam tutaj pewien materiał, który udostępnię, jeśli ktoś jest zainteresowany; to mniej więcej dwieście stron z różnych źródeł, pisanych przez różne osoby. To fantastyczna sprawa, warta przepięknego filmu, zwłaszcza to, co związane jest z wątkiem bomby atomowej. Coś spowodowało, że oczy Niemców zostały przesłonięte i nie umieli oni skorzystać z tego, co mieli pod ręką. A kim był Banach dla polskiej nauki? Przywołam słowa Steinhausa, odkrywcy i najbliższego przyjaciela Banacha: „Jego najważniejszą zasługą było przełamanie raz na zawsze i zniszczenie do reszty kompleksu polegającego na poczuciu niższości Polaków w naukach ścisłych”. To jest to, w związku z czym protestowałem. Banach nie był biedny. Banach miał naprawdę przyzwoite warunki i chyba szczęście do niego się uśmiechnęło – tyle, że nie znał matki. Miał naprawdę przyzwoite warunki i nigdy temu kompleksowi nie podlegał. Łączył w sobie iskrę geniuszu z jakimś zadziwiającym imperatywem wewnętrznym, który mu mówił słowami poety: „Jest to tylko jedno: żarliwa gloria rzemiosła!”. A matematycy wiedzą dobrze, że ich rzemiosło wiąże się z tą samą tajemnicą, co rzemiosło poetyckie. Wielu stawia te dwie dziedziny bardzo blisko siebie. Mnie się wydaje, że jeśli ktoś zna dobrze jedną z nich, ale naprawdę dobrze, profesjonalnie, to podpisze się pod tym stwierdzeniem. Myślę też, że powinniśmy naprawdę z największą czcią odnieść się do tego, że jest to studwudziestolecie urodzin kogoś, kto nasz kraj wyniósł tak wysoko w sensie międzynarodowym. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
  • Dziękuję, Panie Senatorze. Proszę o zabranie głosu pana senatora Marka Rockiego.
  • Panie Marszałku! Wysoki Senacie! Panie Senatorze! Nie chcę mówić o dorobku Stefana Banacha, bo dla mnie jest on sprawą oczywistą, chcę jednak wystąpić w obronie dobrego imienia Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Przede wszystkim komisja akredytacyjna, badając osoby zgłoszone do minimum kadrowego, zwraca uwagę na dwie sprawy: na formalne stopnie i tytuły naukowe, ale także na dorobek w zakresie, który jest związany z minimum kadrowym. Zresztą między innymi po to zmienialiśmy w zeszłym roku ustawę o szkolnictwie wyższym – żeby dopuścić do pracy praktyków nieposiadających w ogóle formalnego wykształcenia. Zapewniam, że Stefan Banach byłby przez Polską Komisję Akredytacyjną zaliczony do minimum kadrowego. Dziękuję. (Oklaski)
  • Dziękuję, Panie Senatorze. Informuję, że lista mówców została wyczerpana. Dla porządku informuję, że senator Klima złożył swoje przemówienie w dyskusji do protokołu, a senator Wiatr złożył wniosek o charakterze legislacyjnym na piśmie. Zamykam dyskusję. W związku z tym, że został złożony wniosek o charakterze legislacyjnym, Senat kieruje projekt uchwały do Komisji Ustawodawczej oraz Komisji Nauki, Edukacji i Sportu. Senator Wiatr zgłosił wniosek o wyznaczenie komisjom terminu przygotowania dodatkowego sprawozdania w celu przeprowadzenia trzeciego czytania projektu uchwały jeszcze na tym posiedzeniu Senatu. Jeżeli nie usłyszę głosów sprzeciwu, to uznam, że Senat przyjął przedstawiony wniosek. Głosów sprzeciwu nie słyszę.
  • Jeszcze senator Paszkowski chciałby złożyć wniosek formalny.